MAGNATERIA NASZA PASJA.

Geneza, czyli jak to ze lnem było...
Zaczęło się...na początku lat 90-tych, kiedy to Agnieszka zobaczyła gdzieś czarnego teriera. Uczucie zachwytu było czyste, mocne i gorące, ale do pełni szczęścia zabrakło...5 milionów złotych (tych przed denominacją ?), a skromny studencki budżet okazał się nie być z gumy. Posiadanie czarnego teriera było wówczas poza zasięgiem, zamiast tego pojawił się w domu...sznaucer olbrzym. Po latach, kiedy sznaucerka odeszła za tęczowy most, a nasze najmniejsze dzieci zaczęły już same chodzić, wróciły marzenia o czarnym terierze. Uczucie okazało się być więc nie tylko gorące, ale i trwałe! Zależało nam na suce, która nie tylko będzie członkiem naszej rodziny, ale będzie rokowała wystawowo. Wiedzieliśmy już jak ważny jest wybór szczeniaka i zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że im więcej wysiłku włożymy w jego wybór, tym większe są szanse na wymarzoną wystawową przygodę. Kusił nas import z Rosji. Wiedzieliśmy jednak, że jest to zadanie arcytrudne. Z importów, które znaliśmy – nie wszystkie okazywały się trafione, a sprowadzane psy – bywało – nie zawsze przypominały rosyjskie gwiazdy, które obserwowaliśmy na europejskich ringach. Importy „Super Gwiazd”, które mogły powalczyć ze światową czołówką na europejskich czy światowych wystawach nie były zbyt częste….. wystarczy przejrzeć statystyki numerowanych miejsc 1-4 w poszczególnych klasach na europejskich i światowych wystaw ostatnich lat. Nie chcieliśmy paczki z Rosji z „puchatym jajkiem niespodzianką” i załączonym rachunkiem na pięciocyfrową kwotę nominowaną w Euro. Wiedzieliśmy, że swój los trzeba wziąć w swoje ręce, nie można stać i czekać, należy wsiąść do pociągu tego jedynego i wybranego…. Po wielomiesięcznym poszukiwaniu odpowiedniej hodowli, dotarliśmy wreszcie do podmoskiewskiej niewielkiej wsi- Malahovki, kolebki championów, która jest naszym kynologicznym drugim domem i matecznikiem, a jej gospodarze naszymi serdecznymi przyjaciółmi. Podsumowując o wyborze można mówić, kiedy: 1. psa się przed zakupem widzi, 2. ma się co wybierać 3. ma się z czego wybierać i najważniejsze 4. umie się wybierać, a jeśli nie umie się wybierać to trzeba znaleźć osobę godną zaufania, która to zrobi za ciebie!

Konkurentka. Tak więc podstawa to wybór odpowiedniego szczeniaka z odpowiedniej hodowli. Dwa dni przed wyjazdem odbieramy telefon z Moskwy z pytaniem: czy poza szczeniakami, które dla was przygotowaliśmy do wyboru, chcecie jeszcze dodatkowo zobaczyć kilkumiesięczną sunię, która szuka nowego domu. Jasne, że tak. Zobaczyliśmy i zakochaliśmy się natychmiast, w już naszej, Konkurentce. Do domu wracaliśmy z naszą Princessą. Marzyliśmy o tym, aby może, może…. po wieloletniej pracy hodowlanej doczekać się psa, który będzie mógł powalczyć ze światową czołówką na wielkich europejskich ringach. Nie wiedzieliśmy, że marzenia tak szybko się spełnią. Kilka miesięcy po przyjeździe Konkurentki do Polski, wybraliśmy się z Malahovską Konkurentką na Europejską Wystawę Psów do Tulln, gdzie przekonaliśmy się, że nasza sunia może śmiało konkurować na europejskich ringach. Swoją klasę wystawową Konkuretnka potwierdziła wieloma tytułami (Interchampion, Ch.Rus, Ch.Pl, JChPl, Mł. Zw.Pl, Ch.Lt) oraz świetnymi występami na najbardziej konkurencyjnych i prestiżowych wystawach: europejskiej i światowej (II lok. klasa pośrednia na Europejskiej Wystawie w Helsinkach, 4 lok. w klasie otwartej na Światowej Wystawie w Poznaniu). Okazała się również świetną suką hodowlaną, dając mocne i piękne eksterierowo szczenięta. Szczeniak ze skojarzenia M. KONKURENTKI i M. RARITETA: Kropechka Zviozdechka Malahovskaja Magnateria trafił w ręce Dominiki Cymbik, która wykorzystując świetny potencjał suki osiągnęła z nią wspaniałe sukcesy wystawowe i jest dzisiaj współwłaścicielem hodowli.

Barynja. Pampusza (M. Krasota Po-Russki) rozwijała się i piękniała na naszych oczach. Obserwowaliśmy jej wspaniałe występy łącznie z niezapomnianym Zwycięstwem Europy w Helsinkach, podziwialiśmy jej charakter i mądre oczy, w domu i na spacerach. Podziwialiśmy Pampuszę za jej absolutnie doskonałą anatomię. Bardzo mocną molosowatą wręcz atletyczną budowę i jednocześnie lekki, pełen gracji i swobodny ruch - bagatela 60-cio kilogramowej damy. Po Lajli Ciornej, Pampusza była niewątpliwie jedną z naszych ukochanych suk w rasie. Nie było więc kwestią czy, ale kiedy będziemy mieli u siebie swoją małą Pampuszę. Wreszcie w 2006 roku doczekaliśmy się. Mieliśmy do wyboru aż 9 suczek ze skojarzenia Papuszy i Levushki! Miot udany i bardzo wyrównany, co dodatkowo utrudniało wybór. Po tygodniowych obserwacjach zostały dwie kandydatki. Ostatecznie traf padł – przy rekomendacji hodowców - na Barynię. I to był to świetny wybór ! Barynja poszła w wystawowe ślady Konkurentki odnosząc wiele wspaniałych sukcesów, rywalizując z powodzeniem na najważniejszych wystawach ze światową czołówką (srebrny medal na Europejskiej Wystawie w Budapeszcie w kl. otwartej, złoty medal w klasie otwartej na Światowej Wystawie w Bratysławie). Barynja została 2 lata z rzędu (2008 i 2009 rok) Zwycięzcą Klubu Teriera i Czarnego Teriera w Polsce i dodatkowo Best of Breed na obu klubówkach.

KROPECHKA ZVIOZDECHKA MALAHOVSKAJA Magnateria Kropechka jest spełnieniem mojego marzenia o posiadaniu czarnego teriera. Bardzo długo zastanawiałam się nad wyborem hodowli, bo chciałam nie tylko cieszyć się obcowaniem z tą doskonałą rasę, ale także chciałam zmierzyć się z wystawową przygodą. Jeździłam na wystawy, obserwowałam przedstawicieli rasy w Polsce, czytałam rodowody. Pomimo wielu pięknych, polskich psów ciągle czułam niedosyt... niestety, import szczenięcia zza naszej wschodniej granicy też nie gwarantował, że szczenię spełni moje oczekiwania. W końcu na ringi weszła M. Konkurentka- zjawiskowo piękna, przyciągająca wzrok nie tylko sędziego, ale także widzów i „konkurencji”. Wzdychałam i podziwiałam- Konkurentka była (i jest w dalszym ciągu) dla mnie kwintesencją czarnego teriera- doskonały eksterier, swobodny ruch i rewelacyjny temperament i charakter, do tego unikatowy rodowód. Kiedy dwa lata później okazało się, że Agnieszka i Grzegorz planują po niej miot, nie zastanawiałam się długo- wiedziałam, że Magnateria jest właśnie TĄ hodowlą. Każdy kontakt z nimi utwierdzał mnie w przekonaniu, że dobrze wybrałam- rzadko można spotkać ludzi z taką pasją, wiedzą i znajomością rasy. Przy wyborze szczeniaka dla mnie zaufałam im w 100%, jak się okazało miałam rację- szczenię z Magnaterii to nowa jakość w hodowli czarnego teriera. W czerwcu 2007 roku Kropechka Zviozdechka zamieszkała ze mną we Wrocławiu, a biorąc pod uwagę jej potencjał zdecydowaliśmy, że zostanie w hodowli. Pierwsze sukcesy sprawiły, że na dobre połknęłam wystawowego bakcyla. W ciągu kilku miesięcy Kropechka zdobyła, jako pierwszy ctr w Polsce, młodzieżowe championaty trzech krajów- Polski, Austrii oraz Czech i jednocześnie jest pierwszym polskim czarnym terierem z tytułem Mł. Ch. CZ. Do młodzieżowych sukcesów zaliczyć też należy 4. lokatę na Europejskiej Wystawie Psów Budapeszt 2008 oraz zdobycie tytułu Młodzieżowego Zwycięzcy Austrii 2008. Kropechka z dumą nosi także tytuł Chmpiona Polski oraz Championa Czech i obiecuje, że na tym nie kończy swojej kariery wystawowej...

Magnateria nasza pasja.
Hodowla to ciężka praca, umiejętność planowania i podejmowania przemyślanych decyzji, bo bez tego nie ma rozwoju i wyników hodowlanych. Tymi przemyślanymi decyzjami hodowlanymi jest oczywiście wybór odpowiedniego psa do hodowli i wybór odpowiedniego reproduktora. Ponieważ o wyborze szczeniaka napisano całego tomy, parę słów o wyborze przez nas reproduktora. Po pierwsze ojcem szczeniąt z naszej hodowli musi być wybitny przedstawiciel naszej rasy. Po drugie przy wyborze reproduktora nie stawiamy sobie żadnych barier czy limitów, jeśli odpowiedni kandydat znajduje się w Argentynie czy na Alasce, zrobimy wszytko co w naszej mocy, aby ten i właśnie ten jeden jedyny wybranek był ojcem naszych szczeniąt. Nie ma tu kompromisów – jeśli nie jesteśmy w 100% przekonani do reproduktora, to po prostu nie ma krycia. Po trzecie kandydat musi przejść odpowiednią weryfikację formalną, mamy tu na myśli zwłaszcza wyniki badań i prześwietleń w kierunku dysplazji. Po czwarte musimy mieć odpowiednią wiedzę na temat reproduktora. Wiedza ta obejmuje jego osiągnięcia wystawowe, charakter (psychikę), statykę i ruch na ringu i poza ringiem, osobiste poznanie eksterieru i charakteru (psychiki) psa, osobiste badania manualne, analizę dzieci, które dał reproduktor i poznanie głównych i najważniejszych cech, które przenosi jako ojciec szczeniąt na urodzone szczenięta. Biorąc powyższe pod uwagę, zgromadzenie wiedzy na temat reproduktora zajmuje bardzo dużo czasu i wymaga wysiłku, uporu i wnikliwości. Niezwykle przydatne, wręcz kluczowe w zdobyciu tej wiedzy jest to, że od ładnych paru lat bierzemy udział, zarówno jako wystawcy i obserwatorzy, w większości najbardziej prestiżowych wystaw naszej rasy: Europejskich i Światowych Wystawach Psów Rasowych oraz rosyjskich wystawach np. Evrazja czy Dmitrov, gromadzących czołówkę, w tym wiele przepięknych psów, które rzadko lub wcale pojawiają się na europejskich ringach. Wystawy te poza poznaniem kandydatów na reproduktorów, pomagają w nawiązaniu odpowiednich kontaktów i znajomości umożliwiających późniejszą realizację planów hodowlanych. Psy – kandydatów na reproduktorów – obserwujemy czasami całe lata, po to aby w swoim czasie podjąć odpowiednią decyzję.

Dla nas jednak hodowla to nade wszystko hobby i pasja.
Magnateria to hobby bo hodowlę łączymy w życiem rodzinnym i aktywnością zawodową, a nasza „działalność hodowlana” ma czysto „rodzinny” i „niekomercyjny” charakter. Psy są w pierwszej kolejności naszymi domownikami. Wszystkie psy w hodowli łącznie ze szczeniakami od narodzin do śmierci mieszkają w domu. Sprawami związanym z hodowlą, w więc wystawom i prokreacji, poświęcamy jedynie swój wolny czas. Ma to swoje minusy bo odczuwamy wieczny niedosyt związany z liczbą wystaw, w których możemy uczestniczyć i miotów, których mogło być więcej, ale i plusy, bo jakże słodkie są sukcesy naszej małej - czysto amatorskiej hodowli, a ile jest radości z miotów, które może nie są częste, ale za to drobiazgowo zaplanowane i bardzo oczekiwane.
Magnateria to pasja, bo najważniejsza jest dla nas radość obcowania z naszymi psami, podziwiania ich piękna, wspaniała sportowa rywalizacja na ringach i cudowne spotkania z przyjaciółmi z całego świata. Dzięki pasji jesteśmy w stanie przejechać pół Europy, aby zobaczyć ciekawego reproduktora, czy wziąć udział w wystawie nawet wbrew wystawowej „kalkulacji” zakładającej prawdopodobieństwa osiągnięcia jakiegoś sukcesu – dla przykładu jako pierwsi wystawcy czarnych terierów z Polski wystawialiśmy na największej moskiewskiej wystawie Evrazja – gdzie szansa osiągnięcia sukcesu w naszej rasie jest taka sama jak na światowej wystawie, a konkurencja jeszcze większa.

Co nas najbardziej cieszy w prowadzeniu hodowli ?
Przede wszystkim sukcesy wystawowe, zwłaszcza na europejskich i światowych wystawach, możliwość rywalizacji z najpiękniejszymi psami w naszej rasie to wspaniała satysfakcja. Radość ludzi, którzy mają psy z Magnaterii również. Słowa właścicieli psa z naszej hodowli: „Uwielbiamy Kokosa, jest psem naszego życia, dziękujemy!!!”, uskrzydlają nas i motywują do dalszej pracy, chociaż Kokos jest psem, który nawet nigdy nie był na żadnej wystawie.

Dzisiaj i jutro.
Dzisiaj mamy poczucie wielkiego potencjału, który chcemy wykorzystywać dla hodowli i rozwoju naszej niezwykłej rasy w Polsce. Mamy nadzieję, że potencjał ten umożliwi osiągnięcie przez nas ambitnych celów hodowlanych. Kto za tym wszystkim stoi: w 2009 roku do hodowli MAGNATERIA dołączyła Dominika Cymbik, w której rękach jest córka naszej Konkurentki: Kropechka Zviozdechka Malahovskaja Magnateria. Kilka lat później dołączyli do nas Agnieszka Jarosz, Olga Boguszewska – Harasimiuk i Krystyna Buda. Hodowlę Magnateria prowadzi zatem bardzo zgrana i zaprzyjaźniona drużyna.
Serdecznie zapraszamy do MAGNATERII !!!